Aborcja
Wyświetlono archiwalną wersję wątku "Aborcja" z forum
www.narkoza.pl/
grim_reaper
2006-08-07, 19:55
Jesteście za czy przeciw? Uzasadnijcie swoje wypowiedzi.
Wykluczając gwałt i zagrożenie życia? To jestem przeciw. Powinno się ponosić konsekwencje swoich czynów. Nie można aborcji traktować za bardzo instrumentalnie i myśleć o niej jak o kolejnym środku antykoncepcji, bo najwyżej się usunie.
Nie oznacza, to, że jakaś sytuacja nie zmieniłaby moich poglądów. Być może gdyby mi się przytrafiło dziecko, to mógłbym namawiać swoją partnerkę do aborcji.
Raczej jestem przeciw. Ja nie potrafiłabym usunąć dziecka, ale nie potępiam kobiet, które to zrobiły. Wiem, że trzeba ponosić odpowiedzialność. Ale większość osób, które usunęły ciąże, same potem często cierpią. Myślę, iż zawsze posostaje ślad. No i jeśli to była pierwsza ciąża to mogą być problemy z następną. Poddać się aborcji to naprawdę ciężka decyzja, decyzja która należy wyłącznie do ojca dziecka i matki (o ile facet w razie narodzin dziecka, pozostałby przy kobiecie)
greenka
2006-08-07, 22:54
Jestem za tylko w przypadku zagrożenia życia matki i wtedy, gdy ciąża jest efektem gwałtu. Tylko. Aborcja to w koncu zabicie organizmu, który nie jest w stanie się obronić, ani wyrazić swojego sprzeciwu.
Machidiel
2006-08-08, 01:06
Nie oznacza, to, że jakaś sytuacja nie zmieniłaby moich poglądów. Być może gdyby mi się przytrafiło dziecko, to mógłbym namawiać swoją partnerkę do aborcji.
Tym wykluczyłes swoj sprzeciw. Bo nie mozesz sie określic dokladnie, niejestes całkiem przeciw aborcji ani tym bardziej za. Zreszta ja mam calkiem podobnie i zaznaczylem nie mam zdania, wszystko zalezy od sytuacji i nie potrafie okrślic calkiem swojego zdania na ten temat.
Jestem ZA, ale tylko i jedynie w przypadku, kiedy wiadomo na 100%, że dziecko będzie chore na jakąś nie uleczalną i ciężką chorobę lub będzie całkowicie sparaliżowane.
Napewno nie podzielicie mojego zdania, ale jest to moja indywidualna decyzja. Długo się nad tym zastanawiałam i rozmawiałam czasem z róźnymi ludźmi... i do takiego wniosku doszłam.
Nie popieram jednak "kobiet", które usuwają ciążę, bo wpadły. Chyba są świadome skutków, jakie moga wyniknąć, skoro podejmują się współżycia z kimś.
Machidiel, bo teoretycznie nie powinno się stosować aborcji jak antykoncepcji. Tylko, że teoria teorią, a życie życiem.
Teoretycznie uważam, że powinno się jeździć zgodnie z przepisami, w praktyce wiadomo jak to jest.
Bluebird
2006-08-08, 16:32
Moim zdaniem jeżeli ktoś godzi się na stosunek, czuje, że do tego dorósł, to powinien być człowiekiem odpowiedzialnym. A odpowiedzialność to świadomość tego, że niesie to za sobą możliwe konsekwencje w postaci ciąży i przede wszystkim umiejętność stawienia temu czoła, wychowania dziecka.
Bo ktoś, kto godzi się na seks dzieckiem już być nie powinien.
Jestem przeciwna.
jestem za podzielam zdanie Kasiaka (choć jak widać się nie spodziewała niczyjego poparcia).... moim zdaniem to dziecko nie powinno cierpieć,wegetować, a w rezultacie później i tak umrzeć... moża mu tego oszczędzić... choć to okropne...
Jestem przeciwny, z wyjątkiem sytuacji zagrożenia życia. Nie można zabijać kogoś tylko dlatego że nam zawadza i to nie nam decydować o godzinie śmierci drugiego człowieka.
blue.girl
2006-08-09, 15:13
Teoretycznie uważam, że powinno się jeździć zgodnie z przepisami, w praktyce wiadomo jak to jest.
to jak tak uwazasz, to tych przepisow przestrzegaj. z Twoich wypowiedzi wynika, ze jesli chodzi o innych to nie maja prawa zabijac dziecka, ale gdyby Twoja partnerka zaszla w ciaze, to ona mialaby prawo to zrobic.
ja osobiscie jestem przeciw. nawet nie wykluczajac gwaltu i zagrozenia zycia. dziecko jest dzieckiem, morderstwo jest morderstwem.
Napisałem, że nie wiem jakbym się do końca zachował. Może inaczej. Nie powinno się dokonywać aborcji "na życzenie". I gdybym czegoś takiego się dopuścił jestem w stanie za to odpowiedzieć, tak samo jak nie dyskutowałbym z policjantem, który mnie przyłapał na zbyt szybkiej jeździe.
katglu17
2006-08-12, 13:48
Mysle ze przeciw. Dla mnie aborcja znaczy zabojstwo malej bezbronnej istotki.
katglu17, ale czy nie ma jakichś odstępstw od tego? Np gdybyś wiedziała, że twoja ciąża jest zagrożona i podczas porodu możesz zginąć ty i twoje dziecko? Gdbybyś miała wybrać kogo uratować...kogo byś wybrała?
Poświęciłabyś siebie i pozwoliłabyś żyć dziecku, czym skazałabyś swojego męża na samotne wychowywanie go?
A może zabiłabyś dziecko, by żyć, w końcu możecie się starać o kolejne?
katglu17
2006-08-15, 20:19
Kasiak, nie mam pojecia co zrobilabym w takiej sytuacji... Kiedy wiedzilabym ze moje dziecko nie przezyje a moje zycie jest zagrozone.... sama nie wiem.
grim_reaper
2006-08-15, 22:50
Pytanie do wszystkich:
Gdybys znal kobiete, ktora ma juz osmioro dzieci, z czego dwoje jest gluchych, dwoje jest slepych a jedno uposledzone umyslowo, przy czym owa kobieta jest chora na syfilis, to czy zalecalbys aborcje?
Zalecałbym odpowiednią dawkę inteligencji i środki antykoncepcyjne, a nie pieprzyć się jak króliki na wiosnę, bez żadnego pomyślunku.
Czy obcena medycyna potrafi powiedzieć, czy dziecko będzie zdrowe, czy chore? Jeżeli lekarze stwierdzą, że dziecko jest zdrowe, to dlaczego ta kobieta miałaby go nie urodzić?
A na przyszłość niech się zastanowi nad sobą. Nie jest chyba suką która ma cieczkę i którą p****** wszystkie okoliczne burki.
grim_reaper
2006-08-15, 22:59
Odpowiedz tak lub nie, później powiem o co chodzi.
Gdybys znal kobiete, ktora ma juz osmioro dzieci, z czego dwoje jest gluchych, dwoje jest slepych a jedno uposledzone umyslowo, przy czym owa kobieta jest chora na syfilis, to czy zalecalbys aborcje?
a ja znam podobny numer z wyborem przywódcy narodu
osobiście... zalecałabym aborcję
szperacz
2006-08-18, 20:39
nie , nie zabiłbym zbyt lubie muzyke betovena by go zabijac
Odpowiedz tak lub nie, później powiem o co chodzi
Wiesz doskonale, że nie da się odpowiedzieć w taki sposób. Jest zbyt wiele warunków do spełnienia, żeby ot tak podjąć decyzję, czy paniusia ma się pozbyć dzieciaczka, czy nie.
xTrollx
2006-08-19, 00:09
nie , nie zabiłbym
Właśnie tylko w którym momencie właściwe dochodzi do zabójstwa?
Dla mnie to jest niejasne i jednocześnie śmieszne...
Taki kościół - skąd posiada taką wiedzę, kiedy właściwie powstaje nowy organizm ludzki? Kiedy to jest zabójstwo? I ludzie aborcję traktują tak jak o morderstw, przy czym jak facet morduje plemniki (niedoszłe stworzenie) nakładając kondomy z substancjami plemnikobójczymi, to jest ok? Gdzie leży ta granica?
szperacz
2006-08-19, 13:47
wystarczyłoby sie pouczyc biologi i bys wiedział człowiek powstaje z zygoty , nie potrzebuje wtedy niczego oprócz pozywienia i własciwego srodowiska , posiada juz pełne DNA (czyli zapis całego człowieka ) natomiast plemnik to tylko komórka z plemnika nie moze powstac człowiek bo plemnik to tylko pól DNA dopiero po połaczeniu z komórką jajową to nowy organizm , więc chyba juz wszytko jasne
misanthropiac
2006-08-19, 14:13
Zgadzam się z przedmówcą. Plemnik "niedoszłym stworzeniem"???? ...
Zresztą przypominam, że natura opracowała mechanizmy pozbywania się plemników (polucja) i komórek jajowych (owulacja). To też morderstwo? (pytanie retoryczne)
xTrollx
2006-08-19, 16:31
wystarczyłoby sie pouczyc biologi i bys wiedizał
Masz na myśli "biologii" i "wiedział" ?
misanthropiac
2006-08-19, 17:33
zaznaczam POŚREDNIO
Zbyt pośrednio. Wynika z tego, że kastrując groźnego pedofila zabijamy miliard jego dzieci. Absurd
xTrollx
2006-08-19, 17:37
Uczepiliście się tego plemnika; ad absurdum w celu ustalenia granicy
jeżeli wplatamy już w to Kosciól to jest on przeciwny jakimkolwiek środkom antykoncepcyjnym.. nie wiem czy dobrze powiem, ale to chyba chodzi o to, ze zabezpieczając sie podczas stosunku już mordujemy? hmm.. coś takiego chyba było..
a co do tej granicy.. sama nie wiem kiedy 'otrzymujemy' duszę..
co do aborcji.. jestem przeciwna..
Zmieniło się, kondomy już stosować wolno, wśród mieszkańców Afryki, aby powstrzymać HIV.
W antykoncepcji chodzi chyba też o to, że każdy akt seksualny ma przynieść dzieci. Tym samym Kościół krzywo patrzy na sam seks dla przyjemności. Żebyście nie traktowali swoich żon przedmiotowo.
Moim zdaniem to kościół kij wie. A to co dla nas dobre to sami wiemy i sami podejmujemy decyzje i powinniśmy miec prawo podejmowania wyboru czy chcemy mieć teraz już dziecko, czy jeszcze poczekamy, np. z faktu, że nie ma mieszkania własnego, albo pracy. Nie oznacza to, że nie możemy współżyć, albo dlatego, że nie mamy kasy na ślub, to tez mamy ze sobą nie współżyć, bo to grzech. Dla mnie to kościół nie powinien się wtrącać w rzeczy o których nie ma bladego pojęcia, bo niby z kąd taki ksiądz wie, czy to jest dobre, czy złe? Jakby nie był księdzem, to napewno inaczej by na to patrzył.
Moim zdnaiem nie powinna ta kobieta usuwać ciąży, chyba, że lekarze stwierdzą, że dziecko będzie chore i kobieta sama się zdecyduje na aborcję, to już jej wybór, my za nią nie decydujemy. Gdybym ja była w takiej sytuacji, to gdybym wiedizała, że moje dizecko bedize upośledzone i niczego miłego w życiu nie zazna, to może bym się zdecydowała na aborcję.
A to co dla nas dobre to sami wiemy i sami podejmujemy decyzje
Tak do końca się nie zgodzę. Człowiek uczy się na błędach, czyli te błędy popełnia, czyli tak naprawdę nie wie co jest dla niego dobre.
Ksiądz głosi to co jest w Biblii, jest duchowym pastorem
To jest własne tumaczenie księży. Ale poza tym to uważam, że Sol ma rację.
Nie tak znowu własne księży. To wynik 2 tys. lat kształtowania chrześcijaństwa.
Także zgadzam sięz Sol`em, że nie wszystko co człowiek chce jest dobre.
A tak wogóle to każdy z nas umrze i nie powinniśmy nikomu w tym pomagać, tym bardziej że takie dziecko nie może się wypowiedzieć w swojej obronie.
Dla mnie to kościół nie powinien się wtrącać w rzeczy o których nie ma bladego pojęcia, bo niby z kąd taki ksiądz wie, czy to jest dobre, czy złe? Jakby nie był księdzem, to napewno inaczej by na to patrzył
Blablabla. Idźmy dalej:
Nie jesteśmy komunistami, więc nie możemy krytykować marksizmu.
Nie jesteśmy Grekami, więc nie możemy dyskutować o sztuce.
Nie jesteśmy Amerykanami, więc skąd mamy wiedzieć jak tam u nich jest.
Aborcja powinna być karana chłostą aż do śmierci.
xTrollx
2006-08-26, 15:20
Aborcja powinna być karana chłostą aż do śmierci.
I powracamy do punktu wyjścia - aborcja, jako uśmiercanie - afe!
Ale uśmiercanie tego kto dokonał aborcji - nagradzamy medalem ... :|
misanthropiac
2006-08-26, 16:56
Oczywiście, zgadzam się, to bardzo niegodziwe. Przecież nie możemy się upodabniać do bandyty.
Ja się nie dziwię, że Paul odszedł (i to 2 razy już). Na tym forum można czasem przeczytać tekie lewackie aberracje, że aż oczy szczypią.
xTrollx
2006-08-26, 17:18
Oczywiście, zgadzam się, to bardzo niegodziwe. Przecież nie możemy się upodabniać do bandyty.
Bandytyzm to jedno, a aborcja to drugie. Scenariusz: kobieta jest w ciąży i albo usunie płód i będzie żyć dalej, albo "oboje" czeka śmierć. Ale jak ktoś ratuje swoje życie to jest bandytą nieprawdaż? Jak zabijasz w obronie własnej też jesteś bandytą, co nie?
misanthropiac
2006-08-26, 19:45
Bandytyzm to jedno, a aborcja to drugie. Scenariusz: kobieta jest w ciąży i albo usunie płód i będzie żyć dalej, albo "oboje" czeka śmierć. Ale jak ktoś ratuje swoje życie to jest bandytą nieprawdaż?
Nieprawdam.
Obecne prawo stanowi, że w wypadku zagrożenia życia matki, gwałtu i... czegoś jeszcze kobieta może usunąć ciążę. Tą całkiem słuszną zasadę chcą obecnie zniszczyć moi idole z LPR, polecam śledzić nowinki ze świata polityki.
Jak zabijasz w obronie własnej też jesteś bandytą, co nie?
Nie.
Obecne prawo stanowi, że możesz uśmiercić napastnika w geście obrony koniecznej, jeśli twoje życie jest zagrożone.
Co do polityki i aborcji. Moim zdaniem, to co jest obecnie jest bardzo dobrym rozwiązaniem to co jest i nie trzeba tego zmieniać.
xTrollx
2006-08-27, 00:31
Nieprawdam.
W moich pytaniach czaiła się ironia ... -.-
misanthropiac
2006-08-27, 14:34
W moich pytaniach czaiła się ironia ... -.-
Nie zauważyłem takowej...
Poza tym
moi idole z LPR
bez komentarza
xTrollx
2006-08-27, 16:04
Poza tym
Cytat:
moi idole z LPR
bez komentarza
<censored>
Co nie zmienia faktu, że za aborcją nie jestem
Ja terz nie jestem za aborcja. Że komus nie pasuje ze dziecko ma przyjsc na swiat to lepiej je urodzi i oddac komus kogo nie ma dziecka lub zamiast je zabijac .
Nepeta Cataria
2006-10-17, 16:48
terz
litości
przede wszsytkim jestem za profilaktyką (zabezpieczanie się). czy za aborcją? na skutek gwałtu, w przypadku zagrożenia życia matki lub wykrytych odpowiednio wcześnie chorób płodu - tak. w pozostałych przypadkach (bo o to jest pytanie)... to trudna sprawa, bo jednak potrafię sobie wyobrazić sytuacje, kiedy aborcja moze być uzasadniona - np. jak w ciążę zajdzie 13-latka, albo narkomanka, która nie chce z powodu ciąży zrezygnować z nałogu ani też nie chce urodzić. jakkolwiek - uważam, ze decyzja o aborcji powinna być poprzedzona konsultacjami z psychologiem, żeby uniknąć sytuacji, kiedy decyzja zapada na skutek szoku spowodowanego wiadomoscią o ciąży, czy na skutek przejściowego stanu depresji. to ważna decyzja, która - obojętne czy kobieta zdecyduje się usunąć ciąże, czy nie - wpływa na resztę jej życia. nie powinna być podejmowana w stanie rozstroju nerwowego.
w obecnych przepisach bym jednak nic nie zmieniała. stanowia dobry kompromis, rozgrzebywanie tego znowu rozpęta jałową dyskusję pomiędzy róznymi opcjami politycznymi i i tak nie wypracują lepszego kompromisu.
grim_reaper
2006-10-17, 19:06
potrafię sobie wyobrazić sytuacje, kiedy aborcja moze być uzasadniona - np. jak w ciążę zajdzie 13-latka, albo narkomanka, która nie chce z powodu ciąży zrezygnować z nałogu ani też nie chce urodzić.
Mhm, czyli przez ich głupotę ma być zabity człowiek?
Nepeta Cataria
2006-10-17, 19:25
Mhm, czyli przez ich głupotę ma być zabity człowiek?
stawianie sprawy na zasadzie "zabity człowiek" jest dla mnie bezzasadne. po pierwsze nie jest oczywiste, ze zlepek komórek to już człowiek, po drugie - wg definicji prawnej, zdaje się, to nie jest zabójstwo?
obrońcy życia poczętego zazwyczaj troszczą sie o to życie niestety tylko do momentu urodzenia, zupełnie się nie przejmując tym, co będzie po jego urodzeniu: a) z tym właśnie życiem poczętym, b) z tymi, którzy owo życie poczęli. oczywiście - to ich głupota, ze poczęli. pytanie jednak czy chodzi nam o ukaranie ich za głupotę, czy po prostu o rozwiązanie problemu, ktory się pojawił. co z takim dzieckiem, które przez 9 miesięcy było faszerowane heroiną? co z dziewczynką, która ma urodzić dziecko? uważam, że banalnym stwierdzeniem "ależ to zabicie człowieka" nic się nie rozwiazuje. trzeba usiąść i głęboko przemyśleć każdy przypadek - to są zyciowe tragedie: i dla tych, którzy mają zostać rodzicami i dla tych, którzy mają przyjść na świat. tu nie ma "dobrego" rozwiazania. każde jest złe. trzeba się zastanowić, które jest mniejszym złem, a nie wykrzykiwać wyświechtane slogany. slogany są dobre na transprarent podczas manifestacji, ale w konfronatacji z dramatem blakną.
grim_reaper
2006-10-19, 17:35
bezzasadne
Brawo, takiego słowa jeszcze nie słyszałam
po pierwsze nie jest oczywiste, ze zlepek komórek to już człowiek
Jak to nie? Przecież od momentu poczęcia jest mowa o człowieku.
po drugie - wg definicji prawnej, zdaje się, to nie jest zabójstwo?
W takim razie dlaczego jest zabronione? A zresztą to patrzenie na tę sprawę ze strony prawa mówi, jak jest?
obrońcy życia poczętego zazwyczaj troszczą sie o to życie niestety tylko do momentu urodzenia, zupełnie się nie przejmując tym, co będzie po jego urodzeniu
Bo to obrońcy nienarodzonych :)
pytanie jednak czy chodzi nam o ukaranie ich za głupotę, czy po prostu o rozwiązanie problemu, ktory się pojawił.
Ukaranie za głupotę, nazkazując urodzenie dziecka?
co z takim dzieckiem, które przez 9 miesięcy było faszerowane heroiną?
Co co? Być może będzie chore czy nie wiem co jeszcze, ale co ma z nim być? Może całe życie spędzi w szpitalu, a może znajdzie kochającą rodzinę, która się nim zajmie?
co z dziewczynką, która ma urodzić dziecko?
Znowu nie rozumiem. Jak to co?
tu nie ma "dobrego" rozwiazania. każde jest złe. trzeba się zastanowić, które jest mniejszym złem, a nie
...zabijać. Dlaczego uważasz, że każde jest złe? Oddanie do adopcji jest złe? Noworodka chce każdy.
Nepeta Cataria
2006-10-20, 21:14
Jak to nie? Przecież od momentu poczęcia jest mowa o człowieku.
gdzie jest mowa o człowieku? przecież o to toczą się spory od wielu wielu lat.
grim_reaper
2006-10-24, 16:09
rózne rzeczy są zabronione, nie tylko zabójstwo.
Ale aborcja jest zabroniona jako zabójstwo.
xTrollx
2006-10-24, 17:33
Skoro się puszcza to chyba wie, jakie mogą być tego konsekwencje prawda?
1. A jeśli się nie puszcza, tylko padła ofiarą pedofila? 2. Jeśli się puszcza i wie jakie są tego konsekwencje np. aborcja, to dlaczego ma jej nie zastosować? Dlatego, że zaraz odezwie się szereg matołów NIE ZABIJAĆ NIE ZABIJAĆ? a skoro nie zabije to nadal jest to jej problem, jak Nepeta wspomniała, wszyscy wrzeszczą anty i to jedyna płaszczyzna na którzej są cfani; a żeby pomóc młodej matce to nagle ciemno, głucho i ponuro i już nikt nie krzyczy.
Nepeta Cataria
2006-10-25, 00:18
Myślę, że od strony własnego serca
ok, moje serce mi mówi, że zygota to nie człowiek i to jest właściwie odpowiedź na wszystkie pozostałe kwestie, gdzie przewija się ciągle słowo zabójstwo.
Generalnie jestem przeciw, ale uznaje aborcje w wypadku gdy ciaza zagraza zycia matki lub dziecka badz gdy ciaza byla wynikiem gwaltu
grim_reaper
2006-10-28, 16:35
1. A jeśli się nie puszcza, tylko padła ofiarą pedofila?
Wtedy ok.
xTrollx
2006-10-28, 17:19
Aborcja konsekwencją puszczania się? Chyba chodziło Ci o ciążę.
chodziło mi o aborcję. Sądziłem, że to jasne, że po współżyciu często dziewczę zachodzi w ciążę, po czym trzeba coś zrobić z "problemem", stąd aborcja -_-'
Nepeta Cataria
2006-10-29, 22:34
grim_reaper napisał/a:
...i od strony faktów - prawo może mówić, że to nie jest człowiek, ale jest, tylko że jeszcze nienarodzony. Czy przez ten fakt mamy je zaliczać do "niewykształconego" płodu?
to nie jest fakt. to jest twój pogląd. faktem jest, że jajeczko łączy się z plemnikiem i tworzy się zygota. nazwanie tego człowiekiem to kwestia poglądu, nie fakt.
Przeciw...
dlaczego??
bo...to nienarodzone dziecko ma prawo do życia i NIKT mu tego życia odbierać nie powinien...
bo...bo od poczęcia jest już CZŁOWIEKIEM
Aczkolwiek jestem za jeżeli istnieje zagrożenie życia matki...
hmmm...a w wypadku gwałtu...nie mam zdania...
*Fruzia*
2006-11-08, 00:49
Wykluczając zagrożenie życia i gwałt - jestem przeciw.
Jestem PRZECIWNA. Aborcja to nic innego jak zabijanie, odbieranie życia. W sumie wychodzi na to, że zabijając poczęte dziecko to tak jakbyśmy zabili normalnego dorosłego człowieka - nóż w plecy. I to przykre, że niektórzy uważają, że w aborcji nie ma nic złego
[ Dodano: 2006-11-15, 08:24 ]
katglu17
2006-11-15, 21:45
Każdy zna konsekwencje uprawiania "miłości"... I jeżeli nie myślał to już jego problem a nie wina tego maluńkiego stworzenia... Rozumiem jeżeli kobieta jest zgwałcona, wtedy ona sama powinna podjąć decyzjei to zależy od jej sumienia...
kinga17
2006-11-18, 02:52
Jestem stanowczo przeciew aborcji. Wykluczajac gwalt. Życie ludzkie od chwili poczęcia winno być szanowane i chronione w sposób absolutny. Już od pierwszej chwili swego istnienia istota ludzka powinna mieć przyznane prawa osoby wśród nich nienaruszalne prawo każdej niewinnej istoty do życia.
xTrollx
2006-11-19, 13:29
estem stanowczo przeciew aborcji. Wykluczajac gwalt. Życie ludzkie od chwili poczęcia winno być szanowane i chronione w sposób absolutny.
Czegoś tutaj nie rozumiem. Nie chcesz aborcji, bo to jest morderstwo. Ale nie bierzesz pod uwagę, że w sytuacji gwałtu, kiedy dochodzi do aborcji to jest to również morderstwo i pod tym względem w niczym się nie różni od aborcji w warunkach "normalnych".
AneTkaa
2006-11-19, 13:33
Ja jestem za, w sytuacji, kiedy dziecko miałoby urodzić się całkowicie chore lub poród byłby zagrożeniem dla zycia matki. W sumie wiem, że każdy ma prawo do zycia, nawet to cięzko chore dziecko... ale po co ma się męczyć?
xTrollx
2006-11-19, 13:37
W sumie wiem, że każdy ma prawo do zycia, nawet to cięzko chore dziecko... ale po co ma się męczyć?
Po to żeby doświadczyć życia? Ale właściwe pytanie brzmi inaczej - czy podjęłabyś się decyzji UŚMIERCENIA swojego dziecka? Czy z jakiegokolwiek powodu ODEBRAŁABYŚ mu życie? I czy uważasz, że choroba jest wystarczającym argumentem do POPEŁNIENA MORDERSTWA?
AneTkaa
2006-11-19, 13:47
Po to żeby doświadczyć życia?
Tak, ale jeżeli urodzi się głuchonieme tak na przykład to jakiego ono życia doświadczy? Albo będzie całkowicie bezwładne, bez rączek, nóżek itd. Chciałbyś takie życie? A jeżeli matka nie ma pieniędzy na przeróżne operacje? Nie będzie miała za co je ubierać i karmić, bo wszystko będzie wydawała na leki? Ja wolałabym tego oszczędzić swojemu dziecku. Może, jeśli Bóg istnieje, to u niego byłoby mu lepiej...
xTrollx
2006-11-19, 13:49
Ja wolałabym tego oszczędzić swojemu dziecku.
Wolałabyś ZABIĆ własne dziecko? Odpowiedz.
AneTkaa
2006-11-19, 13:54
Wolałabyś ZABIĆ własne dziecko? Odpowiedz.
Wpływasz na moja moralność. ;] Okej, łatwo mi mówić, bo nigdy tego nie doświadczyłam i mam nadzieje nie doswiadcze. Nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji... Zabić... Rzadko kto myśli o aborcji w takich kategoriach. Myślę jednak, że gdyby było naprawdę. NAPRAWDĘ chore, a ja wiedziałabym, że nie zapewnie mu normalnego życia to... tak, wolałabym mu tego oszczędzić.
xTrollx
2006-11-19, 13:55
Myślę jednak, że gdyby było naprawdę. NAPRAWDĘ chore, a ja wiedziałabym, że nie zapewnie mu normalnego życia to... tak, wolałabym mu tego oszczędzić.
Czyli wolałabyś je ZABIĆ? Jeśli twoja matka (czego broń boże nie życzę) rozchorowałaby się nieuleczalnie na starość, też wolałabyś jej "oszczędzić cierpienia" i zabić?
AneTkaa
2006-11-19, 13:59
Czyli wolałabyś je ZABIĆ? Jeśli twoja matka (czego broń boże nie życzę) rozchorowałaby się nieuleczalnie na starość, też wolałabyś jej "oszczędzić cierpienia" i zabić?
Jeżeliby tego chciała i prosiła mnie o to, to tak... Sama z siebie nigdy. Ale kocham ją i spełniłabym jej prośbę. Domyślam się, ze napiszesz teraz, że dziecko nie miałoby żadnego wyboru, prawda? Racja. Ale matka doświadczyła życia i wiedziałaby co jest dla niej dobre. Dziecko nie, i wolałabym, żeby go nie doświadczało, bo ze swoją chorobą, niezależnie od tego jakbym je kochała to inni ludzie i tak zniszczyliby mu życie swoją nietolerancją...
xTrollx
2006-11-19, 15:35
eżeliby tego chciała i prosiła mnie o to, to tak.
A jeżeli by NIE prosiła?
AneTkaa
2006-11-19, 16:01
No to nawet by mi to przez myśl nie przeszło. Będę się nią opiekować do końca :)
xTrollx
2006-11-19, 21:27
no to jak, za chorą, nie w pełni władz matkę nie chcesz podejmować decyzji, a za nienarodzone dziecko owszem?
AneTkaa
2006-11-19, 21:39
owszem. powtórzę się: matka doswiadczyla życia i będzie wiedziala, czy chce cierpiec czy nie. a nienarodzone dziecko nie. nie widze sensu w tym, żeby narazac je na brak tolerancji ze strony rowiesnikow i nie tylko przez swoja ułomnosc, a dodatkowo jeszcze na cierpienia fizyczne.
xTrollx
2006-11-19, 21:42
owszem. powtórzę się: matka doswiadczyla życia i będzie wiedziala
i ja powtórzę, matka nie jest w pełni władz (zarówno zdrowotnych jak i umysłowych), a ty jej nie zabijesz bez jej zgody. Na mocy czyjego pozwolenia zabijesz dziecko?
AneTkaa
2006-11-19, 21:44
Na mocy czyjego pozwolenia zabijesz dziecko?
swojego.
Natomiast widzisz sens w jego śmierci?
owszem, widzę.
xTrollx
2006-11-19, 21:48
Na mocy czyjego pozwolenia zabijesz dziecko?
swojego.
To po co ci pozwolenie od matki na jej śmierć? ;] Przecież możesz ją zabić z własnego zezwolenia.
AneTkaa
2006-11-19, 21:50
Nie. Ja jestem dzieckiem swojej matki i mam słuchać się jej... Zresztą. Sensu dalszej dyskusji nie widzę. ;]
xTrollx
2006-11-19, 21:51
Ja jestem dzieckiem swojej matki i mam słuchać się jej...
Czyli jak matka powie zabij mnie, dziecko i brata to to zrobisz?
AneTkaa
2006-11-19, 21:53
Wydawało mi się, ze rozmawiamy o eutanazji, a Ty łapiesz mnie za słowka i schodzisz na morderstwo... oj...
xTrollx
2006-11-19, 21:55
Wydawało mi się, ze rozmawiamy o eutanazji, a Ty łapiesz mnie za słowka i schodzisz na morderstwo... oj...
W sumie to temat jest o aborcji, a jakby nie było, to jest właśnie morderstwo. I znowu nie odpowiedziałaś na pytanie, oj.
AneTkaa
2006-11-19, 21:58
Jasne, ze nie zabilabym jej, dziecka i brata. Trzeba rodzielać głupie żądania od prosby o eutanazję. Probojesz ze mnie zrobic pozbawioną uczuć osobę, ktora bez skrupulow zabilaby swoje dziecko, a to nie tak.
tylko ja tu rozroniz ze prosba o eutanazje nie jest gluipim zadaniem... lub ze ktos nie am depresji....ktos ma moze ostaniego CKM?? fajny artykul o lekarzach mordercach z czego jeden...mial polowe klijentow w trakcie glebokiej depresji... ktozy blagali go o smierc..wiec AneTkoo powiedz jak rozrozznisz nie bedac psychologiem badz psychiatra ze Twoja mam nie ma depresji....
xTrollx
2006-11-19, 22:03
Jasne, ze nie zabilabym jej, dziecka i brata.
A przed chwilą twierdziłaś, że z jej pozwoleniem byś ją zabiła
AneTkaa
2006-11-19, 22:06
Przecież to logiczne, ze nie zabilabym jej od razu, od tak tasakiem z kuchni zaraz jakby mnie o to poprosila. Konsultowalabym sie z lekarzami itd.
[ Dodano: 2006-11-19, 22:08 ]
xTrollx
2006-11-19, 22:11
Zresztą nie zabiłabym jej sama tak o, tylko jakos klinicznie... czy jak to nazwac, nie wiem.
Czyli tak samo jak dziecko. Ale czy jak to nazwiesz "klinicznie" czy tasakiem przez łeb, czy własnoręcznie wyciągniesz serce przez gardło, w każdym przypadku ZABIJASZ. Zgodzisz się ze mną czy nie? Czy wszystkie opisane przypadki nie są sposobem na zabójstwo??
konsultowalabys to z lekarzami a kazdy lekarz z powolania taki prawdziwy przestrzegajacy skladanej przysiegi powiedzialby ze nie powinnas tego robic...niezabilabys tak od razu ale tak mozna wywnioskowac z twojej wypowiedzi bo przezciez robisz co twoja mam kaze...
AneTkaa
2006-11-19, 22:12
Są, oczywiście. Ale spełniałabym wolę chorej matki. Chociaż przyznaję, byłoby cięzko.
[ Dodano: 2006-11-19, 22:14 ]
xTrollx
2006-11-19, 22:15
Są, oczywiście
Czyli w takich przypadkach ty stajesz się zbrodniarzem, osobą ZŁĄ (co za dosadny epitet :P), przeciwnikiem woli stwórcy (czyli antychrystem) i w niektórych państwach ochotnikiem na stryczek albo ukamienowanie.
AneTkaa
2006-11-19, 22:17
przeciwnikiem woli stwórcy
nie wierzę w "stwórcę", tak więc ateistka jestem. ale zeby od razu ZŁA... ;]
xTrollx
2006-11-19, 22:19
ale to, że nie wierzysz w Boga nie koniecznie musi być ateizmem :P A skoro chciałabyś zabić własne dziecko (z własnej woli) i matkę (na prośbę, czyli równiesz z własnej, nieprzymuszonej woli), to złooo jak najbardziej tutaj pasuje :P
AneTkaa
2006-11-19, 22:22
Mhm, pewnie.. z własnej nieprzymuszonej woli zarżnełabym wszystko co sie rusza...
Taka żem zła i niedobra.
Nie wiem jak Ty, ale ja jutro wstaje do szkoly;] Wiec zegnam sie i zycze milej nocki, a takze dnia jutrzejszego... Dobranoc. :))
xTrollx
2006-11-19, 22:23
Mhm, pewnie.. z własnej nieprzymuszonej woli zarżnełabym wszystko co sie rusza...
No proszę, już mamy dowody rzeczowe na przyszłość ]:->
Dobranoc ;]
MaLeŃkA88
2006-12-20, 14:36
Wykluczając gwałt i zagrożenie życia to chyba każdy normalny człowiek powinien być przeciw !! Takie jest moje zdanie...
jesli bym miała wybierac miedzy moim zyciem, a dzieckiem owszem urodziłabym :)
jesli zostałabym zgwałcona, to nie wiem czy bym zdołała wycować todziecko, ale co nie świadczy to o tym ze poddała bym sie aborcj, może bym dziecko oddała do domu dziecka, a może bym je wychowała :)
a jeśli bym poprostu wpadła, to stanowczo powiedziała bym WYCHOWAM TO DZEICKO, Z POMOCA BLISKICH CZY TEZ BEZ JEJ POMOCY :))
Andrzej321
2007-01-24, 23:07
Moim zdaniem jeżeli ktoś to robi bez zabezpieczenia to znaczy ze wie co robi więc po co puziej posuwac sie do aborcji. To jest tak jakby wbic czlowiekowi nóż w plecy by nie miał prawa życia wśród innych ludzi, jest TO GŁUPOTA LUDZKA BY ZABIJAC JESZCZE ZANIM TO DZIECKO UJRZY SWIATLO DZIENNE. TO JUŻ LEPIEJ ODDAC DZIECKO DO ADOPCJI PRZYNAJMNIEJ PUŹNIEJ NIKT NIE BĘDZIE MIAŁ WYRZUTÓW SUMIENIA ZE POSUNOŁ SIĘ DO TAKIEJ ZBRODNI
jagodziczek
2007-01-25, 14:58
Jestem zdecydowanie przeciw. Co komu taka mała bezbronna istotka zawiniła ?? Skoro nieodpowiedzialni ludzie zabierają się za seks to potem mają nauczkę ; p Zresztą milusią ... ; )
gorzej jak potem potna ja na kawalki badz bedzie ta nauczka rodzona do toalety...
a jesli dajmy na to 30 letnia kobieta zabiera sie za seks z swym wieloletnim partnerem czy to nadal sa nieodpowiednieosoby...nawet w tym wieku moga nie chciec miec dzieci...
anabolix
2007-02-03, 15:53
ja nie mam nic przeciwko aborcji
moim zdaniem lepiej uśmiercić dziecko pułki nie myśli itp.
niż żeby żyło w domu dziecka nie kochanie przez rodziców w samotności
Nieurodzone poczęte dziecko JEST człowiekiem
Od momentu poczęcia/zapłodnienia są obecne wszystkie elementy, które tworzą nową istotę ludzką. Gdy połączą się chromosomy pochodzące od ojca i matki, powstaje absolutnie unikalna, całkowicie niepowtarzalna osoba ludzka. Od tego momentu zaczyna się nowe życie! Dalsze kształtowanie się tej osoby polega jedynie na rozwoju, wzroście i dojrzewaniu. Dziecko rośnie od momentu poczęcia. I rozwija się przez całe życie.
W trzecim tyg maleńka istota ludzka, licząca zaledwie 2,5 mm dł, posiada już zawiązki oczu, rdzenia kręgowego, systemu nerwowego, płuc, żołądka, jelit. Jej serce, które zaczęło bić około 18 dnia, pulsuje coraz pewniej. Wszystko to dzieje się zanim matka może zdawać sobie sprawę, że w jej łonie rozwija się nowe życie.
Po upływie sześciu i pół tyg dziecko zaczyna się ruszać, jest to 12 tyg wcześniej, niż matka mogłaby to odczuć.
W 8 tyg rozwijające się dziecko może lekko uderzać piąstką, dostawać czkawki, ssać kciuk, budzić się i zasypiać. Pracują już wszystkie systemy anatomiczne ciała.
11 tygodniowe dziecko, poprzez łożysko nieustannie zasilane w pokarm i tlen, potrafi już krzywić się, a nawet uśmiechać. Wszystkie układy anatomiczne ciała zyskują coraz większą sprawność.
16 tygodniowe dziecko, mając zaledwie 14cm dł, potrafi chwytać rączkami, pływać, a nawet fiknąć koziołka.
18 tygodniowe dziecko jest aktywne i energiczne, napina mięśnie, rozpycha się i kopie. Teraz matka czuje już jego ruchy. Kiedy nie znano jeszcze faktów zbadanych przez współczesną naukę, niektórzy twierdzili, że życie zaczyna się wówczas, gdy matka odczuwa tzw. pierwsze ruchy. Dzisiaj już wiemy, że dziecko porusza się znacznie wcześniej, a jego rozwój trwa nieprzerwanie od momentu poczęcia.
Aborcja
Zwolennicy aborcji zwykle twierdzą, że wykonany w odpowiednich warunkach "zabieg" jest bezpieczny i nie stwarza zagrożenia dla życia i zdrowia matki. Jest to okrutne kłamstwo, które doprowadziło już tysiące kobiet do kalectwa, a w skrajnych przypadkach do śmierci.
W USA [kraj o wysokim standardzie usług medycznych i opieki zdrowotnej] legalnie dokonywane aborcje zajmują piąte miejsce wśród przyczyn zgonów kobiet w ciąży. Najbardziej typowe przyczyny śmierci lub ciężkich powikłań w trakcie aborcji lub bezpośrednio po jej dokonaniu to:
-krwotoki
-infekcje
-zakrzepy i zatory
-wstrząs toksyczny.
Nie oszukujmy się - aborcja jest operacją niezwykle skomplikowaną i przez to obarczoną wysokim ryzykiem powikłań, ze śmiercią matki włącznie. Fatalne konsekwencje "zabiegu" nie muszą ujawnić się od razu - czasami organizm matki walczy jeszcze przez wiele tygodni. Po tym czasie na ratunek często jest już za późno.
Negatywnych konsekwencji "zabiegu" jest cały szereg w najgorszym przypadku właśnie śmierć. W większości są to ciężkie schorzenia i inne poważne dolegliwości, częsco ciągnace się latami i bardzo trudne do całkowitego wyleczenia. Niektóre powikłania to:
-zwiększone ryzyko raka piersi
-zwiększone ryzyko raka szyjki macicy, jajników i wątroby
-trwałe uszkodzenia macicy
-trwałe uszkodzenia szyjki macicy
-zwiększone ryzyko łożyska przodującego przy kolejnych ciążach
-zwiększone ryzyko przedwczesnego porodu przy kolejnych ciążach
-zwiększone ryzyko urodzenia niepełnosprawnych dzieci
-zwiększone ryzyko ciąż pozamacicznych
-wysokie ryzyko choroby zapalnej miednicy mniejszej.
Psychiczne powikłania związane z aborcją bardzo często prowadzą do problemów z alkoholem, nikotyną i narkotykami; w tym do powaznych uzależnień, których leczenie jest niezwykle trudne.
W zdecydowanej większości przypadków przez długie tyg po przerwaniu ciąży w umyśle kobiety rozgrywa się dramat, rozpaczliwa walka z powracającymi uczuciami winy, bólu, strachu i smutku.
Jedynym pozytywnym odczuciem, jakiego doświadcza część matek poddających się aborcji, jest krótkotrwała ulga zaraz po "zabiegu". Jest to usunięcie ciąży; czuje, że "może odetchnąć".
Sytuacja zmienia się jednak bardzo szybko i radykalnie. Matka, która wyparła się swego macierzyństwa i zabiła dziecko, wpada w emocjonalną pustkę, nie jest w stanie wyrażaż ani rozpoznawać własnych uczuć. Stan ten, okreslany przez psychiatrów jako "emocjonalny paraliż", utrzymuje się zwykle przez kilka tyg i dotyczy ponad połowy kobiet dokonujących aborcji. Oto wymowne statystki:
-55% matek ma silne poczucie winy z powodu tego, co się stało
-44% skarży się z powodu dolegliwości na tle nerwowym
-36% ma problemy ze snem
-31% zdecydowanie żałuje swojej decyzji
-11% przyjmuje leki uspakajające.
Negatywne uczucia i lęki powracają przez długi okres ok. 5-15 lat. Przez cały czas kobieta stara się za wszelką cenę uniknąć tematu aborcji i wszelkich skojarzeń, które do niego prowadzą lub są z nim w jakikolwiek związane. U około 1/3 kobiet pojawia się silne pragnienie ponownego zajścia w ciążę - często jest to bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. Od 30 do 50% kobiet po aborcji ma problemy na tle seksualnym: brak przyjemności ze współżycia, ból, niechęć lub strach przed mężczyznami albo wręcz przeciwnie - rozwiązłość seksualna. U Kobiet, które zdecydowały się na aborcję, nasilają się mysli i tendencje samobójcze. 80% matek cierpiących na dolegliwości psychiczne po zabiegu przerywania ciąży twierdzi, że czuje do siebie nienawiść. 49% nadużywa leków lub narkotyków, a u 39% pojawiają się problemy z alkoholem. Aż 60% przyznaje się do myśli samobójczych, a 28% przynajmniej raz próbowało odebrać sobie życie. Najczęście zgłaszane problemy natury psychicznej. które dręczą kobiety po dokonaniu aborcji, to:
-różne postacie depresji
-utrata własnej watości, pewności siebie
-myśli i zachowania samobójcze
-zaniki pamięci
-zaburzenia seksualne
-stałe problemy w kontaktach międzyludzkich
-gwałtowne zmiany osobowości
-poczucie winy i żalu
-zwiększona agresywność
-problemy z odczuwaniem i okazywaniem żalu oraz współczucia
-częste napady płaczu i histerii
-utrata zainteresowania ludźmi
-trudności w kontaktach z dziećmi (również swoimi).
Więc czy Twoim zdaniem naprawdę warto dokonać aborcji?
Zbyt dużo jest tu do stracenia.
Dziecko nienarodzone cierpi bardziej niż narodzone. Okazuje się, że bez wzg na stopień dojrzałości - dziecko dopiero po urodzeniu tak samo odczuwa ból. Także u płodu (już ok. 16-tyg) widać reakcję na ból taką samą jak u noworodków, niemowląt czy dorosłych. Odczuwanie bólu u płodu jest silniejsze niż u dzieci narodzonych, dlatego, że człwoeik w okresie prenatalnym nie ma jeszcze wykształconych zdolności do uruchomienia procesów zmniejszających jego odczuwanie.
Czy jest to dobre wyjście z trudnej sytuacji, moim zdniem nie. Każdy powienien ponośić konsekfencje swoich czynów.Aborcja to trudny temat budzący wiele kontrowersji. W ostatnim czasie dużo słychać dookoła na ten temat, jedni są za tym, aby ją zalegalizować, a drudzy, aby ją całkowicie wykluczyć. Ja jestem za tym żeby całkowicie wykluczyć. Aborcja to zabicie maleńskiego dzieciątka. Jednym słowem to morderstwo!
Ja jestem przeciw aborcji, ponieważ jest to nieludzkie pozbawiać życia jeszcze nienarodzonej istocie. Według mnie jest to przestępstwo, za które powinno sie odpowiadać ;przed sądem ... NIE ABORCIJ !!
Królewna
2007-02-17, 19:46
Jestem stanowczo ZA legalizacją aborcji w Polsce. Jeśli kobieta będzie miała zamiar usunąć dziecko to i tak to zrobi a aborcja jest najlepszym wyjściem .
Więc czy Twoim zdaniem naprawdę warto dokonać aborcji?
Zapomniałaś jeszcze dodać, że aborcja wykonywana jest często na kobietach, które były zgwałcone. Dlatego ich problem na podłożu emocjonalnym jest zwielokrotniony z powodu tak koszmarnego przeżycia jakim jest gwałt.
To powoduje pole dla myśli samobójczych, depresji, lekomanii, czy narkomanii.
Inną kwestią jest to, że nikt nie mówi, że aborcja to zabieg prosty, przyjemny i bez konsekwencji.
Godfather
2007-02-20, 01:46
Jeśli kobieta będzie miała zamiar usunąć dziecko to i tak to zrobi a aborcja jest najlepszym wyjściem .
Jeżeli złodziej będzie miał zamiar ukraść to i tak to zrobi a więc czy legalizacja kradzieży jest najlepszym wyjściem ??
Jestem przeciwko aborcji nawet w wypadku gwałtu. Oczywiście jestem facetem można mi zarzucić że jest mi łatwo mówić. Jest to trudny temat. Jednak zabójstwo jest zabójstwem. Dziecko nie jest niczemu winne.
Możliwe że zmieniłbym zdanie jeżeli zagrożone by było życie kobiety jednak jest to całkiem inna sytuacja. I dla mnie jedyny możliwy wyjątek.
Padło wiele razy że TAK aborcji jeżeli dziecko jest chore. Jednak zastanówmy się czy mamy prawo odmawiać mu życia, nawet jeśli oznacza ono życie w cierpieniu. Czy nie chcielibyśmy tego zrobić dla własnej wygody. Jest wiele ludzi niepełnosprawnych które potrafią cieszyć się życiem znacznie lepiej niż człowiek zdrowy.
Machidiel
2007-02-20, 18:31
Padło wiele razy że TAK aborcji jeżeli dziecko jest chore. Jednak zastanówmy się czy mamy prawo odmawiać mu życia, nawet jeśli oznacza ono życie w cierpieniu. Czy nie chcielibyśmy tego zrobić dla własnej wygody. Jest wiele ludzi niepełnosprawnych które potrafią cieszyć się życiem znacznie lepiej niż człowiek zdrowy.
No tak tym bardziej bedzie cieszyc sie zyciem jak bedzie to 8-9 dziecko w rodzinie w której budzet miesieczny to dajmy na to 1200zł a bedzie to dziecko potrzebujace specjalistycznej opieki. Masz racje jak mozna odebrać mu to szczescie.
RedDragon
2007-02-20, 20:19
Nie podoba mi się, że są ludzie, którzy traktują małego człowieka na równi z rozdeptaną mrówką.
"Lepiej urodzić, poczekać, dopóki nie nauczy się porządnie biegać. Lepiej wtedy je zabić, przynajmniej będzie mogło uciekać."
Godfather
2007-02-20, 20:44
No tak tym bardziej bedzie cieszyc sie zyciem jak bedzie to 8-9 dziecko w rodzinie w której budzet miesieczny to dajmy na to 1200zł a bedzie to dziecko potrzebujace specjalistycznej opieki. Masz racje jak mozna odebrać mu to szczescie.
Nie lepiej go zabić co ??
Daj spokój. Istnieją jeszcze rodziny które chętnie zajmą się chorym dzieckiem. A może są ludzie którzy potrafią być szczęśliwsi żyjąc w biedzie niż Ci żyjący w bogactwie.
Machidiel
2007-02-20, 21:21
Daj spokój. Istnieją jeszcze rodziny które chętnie zajmą się chorym dzieckiem. A może są ludzie którzy potrafią być szczęśliwsi żyjąc w biedzie niż Ci żyjący w bogactwie.
Nie watpie że sa takie rodziny ale ile ich jest a ile takich dzieci? W to takze nie watpie ze ludzie potrafia byc szcześliwi w biedzie ale nie sa to napewno osoby chore które by normalnie funkcjowac potrzebuja np. drogich leków a tym bardziej takie dzieci. hyh
Godfather
2007-02-20, 22:18
No i właśnie tym powinno zająć się państwo w krajach zachodnich jest to znacznie lepiej rozwinięte. Jak jest u nas no cóż jednak nieudolność rządu nie daje nam prawa zabijać
Machidiel
2007-02-20, 22:37
Juz było o tym w tym temacie ale ok.
No nikt nie daje nam prawa do zabijania dlatego lepiej zostawic na smietniku wtedy przeciez nikt nie zabija.
Godfather
2007-02-20, 22:47
Nie zdecydowanie nie lepiej zostawić na śmietniku, zdecydowanie lepiej zostawić w szpitalu. Każda matka ma do tego prawo + zagwarantowaną anonimowość
Machidiel
2007-02-20, 22:54
Zdecydowanie lepiej wychowac w dostatku i szczesliwej rodzinie ale tak nie ma i zostawiaja na smietnikach nic nie poradzisz.
Padło wiele razy że TAK aborcji jeżeli dziecko jest chore. Jednak zastanówmy się czy mamy prawo odmawiać mu życia, nawet jeśli oznacza ono życie w cierpieniu. Czy nie chcielibyśmy tego zrobić dla własnej wygody. Jest wiele ludzi niepełnosprawnych które potrafią cieszyć się życiem znacznie lepiej niż człowiek zdrowy.
Zacznijmy od tego, że aborcję rozpatrujemy w przypadku dziecka ciężko chorego, którego wyleczenie jest niemożliwe. Takie dziecko potrzebuje naprawdę sporych funduszy i cierpliwości poświęconej przez rodziców. Nie jest to proste w biednej rodzinie, w której po zrobieniu opłat jest 100 zł na życie (źródło: dzisiejsze "Fakty" TVN).
Dziecko zostawione w Domu Dziecka też potrzebuje specjalnej opieki. A kto weźmie takie dziecko, skoro nawet zdrowe dzieci nie są adoptowane?
Nikt nie mówi, że każde chore dziecko ma być zabijane, ale do matki powinna należeć decyzja.
Godfather
2007-02-21, 00:41
Wiadomo każdy ma swoje racje. Szanuję wasze zdanie jednak własnego nie zmienię. Macie racje że czasami skazuję się dziecko na cierpienie z drugiej jednak strony aby jemu tego oszczędzić należy je uśmiercić. Ja jednak zawsze wybiorę życie.
Ja jestem przeciw,ale chyba już nie muszę tłumaczyć,pewnie i tak będzie to to samo,co w 20 innych postach.
Myślę,że nigdy bym się jej nie podjęła,ale nie mogę powiedzieć na 100%,bo nigdy się nie znalazłam w tej sytuacji(i mam nadzieje,że nie znajdę).
Quisiera-me
2007-08-14, 20:42
a ja myślę, że każdy z wypowiadających tutaj na forum, nie wiedziałby jak sie zachowałby w takiej sytuacji.. bo fajnie jest młówić gdy problem nie dotyczy nas..
jestem na nie - chociaż w wypadku gwałtu i zagrożenia życia uważam, że powinna istnieć możliwość usunięcia ciąży
jednak gdy w gre wchodzi jakiś seks po pijaku, czy po prostu seks bez zabezpieczenia - to wtedy trzeba ponosić konsekwencje swoich czynów
do tego jak słucham polityków, którzy mają decydować o tym czy aborcja będzie legalna czy nie - to szlag trafia - zwłaszcza jak facet wypowiada się w taki sposób jak by już z tuzin dzieci urodził i wiedział co kobieta wtedy czuje
do tego jak słucham polityków, którzy mają decydować o tym czy aborcja będzie legalna czy nie - to szlag trafia - zwłaszcza jak facet wypowiada się w taki sposób jak by już z tuzin dzieci urodził i wiedział co kobieta wtedy czuje
Takie jest zadanie polityków. Co w tym dziwnego? Może pytali się swoich żon o to?
Co w tym dziwnego?
To w tym dziwnego, że wypowiadajają się tak jak by kiedykolwiek rodzili i dokonale rozumieli ciężarne kobiety. Nawet jeśli się pytali swoich żon to i tak nigdy do końca nie będą wiedzieli jak to jest być w ciąży.
Więc mogliby sobie darować gadki o uczuciach ciężarnych kobiet.
xTrollx
2007-08-15, 13:39
jednak gdy w gre wchodzi jakiś seks po pijaku, czy po prostu seks bez zabezpieczenia - to wtedy trzeba ponosić konsekwencje swoich czynów
No to pijemy naważone piwo, konsekwencje ponosi jakiś tam zarodek, podczas usunięcia.
No to pijemy naważone piwo, konsekwencje ponosi jakiś tam zarodek, podczas usunięcia.
a co ten "jakiś tam" jak to napisałeś zarodek zawinił?
w końcu to nie on był na tyle nieodpowiedzialny, że pieprzył się z kimś bez zabezpieczenia
za głupote trzeba płacić - jak się nie pomyślało przed - to później uważam, że nie można uciekać od konsekwencji i po prostu usuwać ciąży - bo czego to uczy ?
tego, że wcale nie trzeba myśleć, że można to robić jak się chce, z kim się chce i w ogóle się nie zabezpieczać - bo w razie czego można się problemu pozbyć
xTrollx
2007-08-15, 14:05
za głupote trzeba płacić
No to płaci. A co za różnica, czy za głupotę matki, czy gwałciciela? Wtedy będzie inna cena?
Quisiera-me
2007-08-15, 14:12
jagód napisał/a:
za głupote trzeba płacić
No to płaci.
tak, płaci, tylko kto płaci najwięcej??
"tego, że wcale nie trzeba myśleć, że można to robić jak się chce, z kim się chce i w ogóle się nie zabezpieczać - bo w razie czego można się problemu pozbyć"
Myślisz, że gdy ktoś usunął, usuwa czy usunie ciążę to jest to taka łatwa decyzja?
"o zaszłam w ciążę, jednak jej nie chcę więc usunę"
Może i usuwanie ciąży nie jest dobre, że to nie jest rozwiązanie, w porządku, ale to wybór tej akurat kobiety. Możliwe, iż w przyszłości okaże się to błędem, ale miała przynajmniej wybór, ponieważ równie dobrze może okazać się, że powody, którymi się kierowała były naprawdę ważne i dzięki aborcji jej życie powiedzmy nie stało się koszmarem, bo tak też może być gdy jest sie samemu nie mając pieniędzy, niczego. Wiem też, że pośród takich osób znalazły by się i takie, które z zupełnie błahych powodów usuną czy usunęły ciążę.
Szkoda, że przed usunięciem ciąży nie ma jakiś rozmów z psychologiem, który uświadamiał by kobietom czy to naprawdę konieczne. Wiem, że to nierealne i może nie tak skuteczne, ale to zawsze coś.
xTrollx
2007-08-15, 15:42
tak, płaci, tylko kto płaci najwięcej??
Ten, co inwestuje w odpowiednie środki/zabiegi.
A co za różnica, czy za głupotę matki, czy gwałciciela?
bo na to czy Cie ktoś zgwałci nie masz wpływu
a jak idziesz z facetem do łóżka to możesz się zabezpieczyć
a jeżeli tego nie robisz to później ciażę masz "na własne życzenie"
xTrollx
2007-08-15, 23:09
bo na to czy Cie ktoś zgwałci nie masz wpływu
I to ma automatycznie stanowić przepustkę do usunięcia ciąży?
ale wydaje mi się, że w jakiś sposób to jest pójście na łatwizne
jeden zabieg i po problemie
Nawet patrząc na to jak niekiedy kobiety przeżywają usunięcie ciąży, to oczywiście jest to pójście na łatwiznę, robi się to by zaoszczędzić sobie pewnych problemów, niedogodności, jednak jak różne mogą być te powody, przez które kobiety decydują się na podjęcie tego kroku, na aborcję. Od zupełnie niedojrzałych, błahych aż po ważne. Ale to chyba także zależy od psychiki kobiety (chociaż nadrzędne są pewnie powody wypływające ze świata zewnętrznego, sytuacji tej osoby), ponieważ dla jednej coś może być żadną przeszkodą w urodzeniu dziecka a dla drugiej jednak będzie i to nie taką małą, np. jedna wie, że da radę sama, zupełnie sama, wychować dziecko, a inna zaś nie.
I to ma automatycznie stanowić przepustkę do usunięcia ciąży?
moim zdaniem tak
Quisiera-me
2007-08-16, 15:28
Quisiera-me napisał/a:
tak, płaci, tylko kto płaci najwięcej??
Ten, co inwestuje w odpowiednie środki/zabiegi.
nie zrozumieliśmy się... najwięcej płaci te młode stworzonko i kobieta ...
xTrollx
2007-08-16, 23:04
moim zdaniem tak
Czyli wystarczy jakiś powód. Bo ktoś mnie zgwałcił, to mogę unicestwić takie małe coś. To równie dobrze mogę unicestwić, bo zaliczyłam wpadke; ani gwałtu ani wpadki się nie planuje.
ee, czy ja wiem czy to znowu takie usprawiedliwienie
to tak jak by ktoś był cholerykiem i tylko tym się usprawiedliwiał po dokonaniu jakiegoś morderstwa
Podobnie jak po gwałcie. Rzec - ktoś mnie zgwałcił - i w odwecie zabić owoc tego gwałtu.
to już zależy od postrzegania
Nie od postrzegania. Zarówno w biologii jak i polskim prawie z dzieckiem mamy do czynienia po narodzinach.
Quisiera-me
2007-08-17, 08:18
ani gwałtu ani wpadki się nie planuje.
tylko, że gdy idziesz z kimś do łózka i zaliczasz wpadke to robisz to świadomie... a jak jest gwałt to się bronisz... jest różnica
To równie dobrze mogę unicestwić, bo zaliczyłam wpadke; ani gwałtu ani wpadki się nie planuje.
wpadki może nie planujesz
ale skoro idziesz z kimś do łóżka powinnaś liczyć się z konsekwencjami
xTrollx
2007-08-17, 22:25
tylko, że gdy idziesz z kimś do łózka i zaliczasz wpadke to robisz to świadomie... a jak jest gwałt to się bronisz... jest różnica
Tylko, że niezależnie od początków aborcję też przeprowadzasz świadomie. Czy świadomie zaszłaś, czy nie. Więc sprawa jest identyczna.
ale skoro idziesz z kimś do łóżka powinnaś liczyć się z konsekwencjami
No i młode siksy się liczą, wiedzą, że mogą zajść w ciążę i wiedzą, że takowej mogą się pozbyć.
A chciałabyś przez 9 miesięcy nosić owoc wpadki, pamiątke po nocnym seksiku po pijaku, z osobą, której twarzy nie pamiętasz? Potrafiłabyś o tym zapomnieć?
pewnie bym nie chciała,
ale jeżeli była bym taka głupia, że poszłabym do łóżka z kimś kogo nie znam
i do tego po pijaku - to myśle, że mogłabym mieć pretensje tylko do siebie
xTrollx
2007-08-18, 14:56
pewnie bym nie chciała,
ale jeżeli była bym taka głupia, że poszłabym do łóżka z kimś kogo nie znam
i do tego po pijaku - to myśle, że mogłabym mieć pretensje tylko do siebie
To równie dobrze kobieta po gwałcie może mieć pretensje tylko do siebie, bo nie nosiła gazu przy sobie, bo szlajała się po nocy w kusej spódniczce przez ciemne zakamarki, bo nie zadbała o swoje bezpieczeństwo. Sporo gwałtów to także takie po pijaku. Pretensje tylko do siebie.
bo nie nosiła gazu przy sobie, bo szlajała się po nocy w kusej spódniczce przez ciemne zakamarki, bo nie zadbała o swoje bezpieczeństwo.
wydaje mi się, że to nie tak
gwałt jest czymś wbrew woli
i bez względu na to jaką kusą mam spódnicze
i jak późno ide
nic nie tłumaczy gwałciciela
a jeżeli ide z kimś po poijaku do łóżka
to pomimo tego, że o jakiejś świadomej decyzji często mowy być nie może
to nie dzieje się to wbrew mojej woli
DoNotBlink
2007-08-18, 23:56
Wbrew wszystkiemu - jestem za aborcją.
xTrollx
2007-08-19, 21:44
wydaje mi się, że to nie tak
gwałt jest czymś wbrew woli
i bez względu na to jaką kusą mam spódnicze
i jak późno ide
nic nie tłumaczy gwałciciela
No chwila, wpadka też jest jakby wbrew woli. Myślisz, że gówniary chcą wpadać, że wpadka jest czymś zaplanowanym? xD Poza tym zawsze jest to drugie ogniwo. Sama, bez partnera by nie wpadła, podobnie jak w przypadku gwałtu (chociaż w tym przypadku nie zawsze mozna mowic o partnerze).
Myślisz, że gówniary chcą wpadać, że wpadka jest czymś zaplanowanym? xD
nie twierdze, że wpadka jest czymś zaplanowanym
ale sex nawet po pijaku nie jest wbrew Twojej woli
a gwałt zawsze jest
xTrollx
2007-08-19, 22:45
ale sex nawet po pijaku nie jest wbrew Twojej woli
a gwałt zawsze jest
Ale aborcja nie polega na usunięciu seksu czy gwałtu, tylko ich owoców. I pod tym względem sytuacja jest identyczna - tu i tu niespodzianka. Na gwałt i na wpadkę nikt się nie szykuje. Więc wytłumacz mi dlaczego aborcja w przypadku gwałtu wg Ciebie może mieć miejsce, a już w przypadku wpadki nie.
Dlatego, że jeżeli mam na coś wpływ to powinnam się liczyć z konsekwencjami tego co robie a nie "usuwać owoce " .
xTrollx
2007-08-20, 17:50
Toteż tłumaczę Ci, że na gwałt też masz wpływ, możesz działać profilaktycznie; nawet po stosunku z gwałcicielem możesz zażyć odpowiednie środki, a nie czekać na rozwój ciąży i powoływać się na aborcję.
mineralka
2007-12-21, 21:16
jeste, za zdecydowanie przeciw..:)
mysle ze ustawa obecnie obowiazujaca jest dobra :)
choc sama mysle iz nie usunela bymvciazy gdyby byla wynkime gwaltu nie moge zabronic innym kobieta wyboru w takim wypadku i dzialania zgodnei z ich sumieniem:)
Quisiera-me
2007-12-24, 21:14
Toteż tłumaczę Ci, że na gwałt też masz wpływ, możesz działać profilaktycznie; nawet po stosunku z gwałcicielem możesz zażyć odpowiednie środki, a nie czekać na rozwój ciąży i powoływać się na aborcję.
można i nawet jest to tańsze ;]
CiotkaDobraRada
2007-12-26, 15:42
Aha, okey. . . Macie rację z tymi tabletkami PO, ale pewnie nigdy się nie dowiecie jak Wy byście się zachowali w takiej sytuacji, a gdybać jest bardzo łatwo
Quisiera-me
2007-12-27, 09:54
ale pewnie nigdy się nie dowiecie jak Wy byście się zachowali w takiej sytuacji, a gdybać jest bardzo łatwo
dokładnie... Nigdy nie wiemy, jak byśmy się zachowali.. ;]
mineralka
2008-01-03, 11:16
Aha, okey. . . Macie rację z tymi tabletkami PO, ale pewnie nigdy się nie dowiecie jak Wy byście się zachowali w takiej sytuacji, a gdybać jest bardzo łatwo
w procedurach policyjnych ...zgwalcona kobieta po zgloszeniu natychmiast jest wysylana do ginekologa na obducje ktory i jej daje czesto recepte na ten srodek
a jezeli taka pani dowiaduje sie ze jest w ciazy i po 2 miesiacach to zglasza aby moc przeprowadzic aborcje to jednak cos jest nie tak...
CiotkaDobraRada
2008-01-03, 18:50
mineralka, pewnie nie byłaś nigdy zgwałcona (ja też nie), ale skąd byś mogła wiedzieć czy po takim przeżyciu, zachowałabyś na tyle zdrowego rozsądku, żeby iść na OD RAZU na policję i do ginekologa? Zwłaszcza jeżeli ktoś bardzo się boi i nie wie jak wyglądają te policyjne procedury. Nigdy w takiej sytuacji nie byłam i wierzę, że się nie znajdę i nie moją rolą jest decydowanie o losie ofiary gwałtu i o jej ewentualnym dziecku.
tak do tematu ...
http://www.spis.pl/s/id,1514 ja jestem za i nie znalazlam argumentu ktory mogly to zmienic to jest ograniczanie wolnosci moze nie mowie ze powinna byc calkowicie dozwolona ze tka nagle chce przerwac ciaze ale sa przypadki w ktorych takie dzialanie jest jak najbardziej wskazane i mozna to regulowac
Dzika_kotQa
2008-04-09, 20:41
Jestem przeciwa aborcji bez konkretnej przyczyny, zgodziła bym się tylko w szczególnych sytuacjach takich jak gwałt czy też problemy z ciążą. Wiecie o tym doskonale że kobiety w Polsce i tak usuwają ciąże, a jak nie w kraju to za granicą. Często zdarza się że robią to w jakieś kanciapie, bez czystego sprzętu i z doktorem co się lepiej zna na cerowaniu skarpet niż usuwaniu ciąży. Dlatego myślę że powinno się przyzwolić na aborcję w wyjątkowych przypadkach, poprzedzając taka decyzję rozmowami matki z psychologiem.
xTrollx
2008-04-10, 14:16
Dzika_kotQa; w większości się z Tobą zgodzę, poza jednym - to, że ktoś robi coś na lewo, nie znaczy, że należy mu to ułatwić. Od jakiegoś czasu jestem raczej przeciwnikiem aborcji i aktach przeciwko życiu, na tyle, na ile mam na to wpływ - przykładowo, gdyby w moim otoczeniu (dziewczyna? znajoma?) chciała by takiego zabiegu dokonać, stanowczo oponowałbym; jednak na całą masę kobiet nie mam wpływu. Zresztą to głównie ich problem i same z tego będą rozliczone, czy to na ziemi, gdzieniegdzie prawnie, zaś w każdym przypadku przez sumienie, czy to po śmierci.
Dzika_kotQa
2008-04-10, 15:43
to, że ktoś robi coś na lewo, nie znaczy, że należy mu to ułatwić.
Nie chciałam aby to tak brzmiało, poprostu stwierdzam że lepiej jest chyba dokonywac aborcji pod okiem specjalisty w szpitalu gdzie zostaną przeprowadzone wszelkie badania niż gdzies w prywatnym gabinecie. Nie chcę ułatwiać aborcji, raczej zmniejszyć jej występowanie- zdaję sobie jednak sprawę że nawet najbardziej wyszukane rozwiązania nie zakończą aborcji w prywatnych gabinetach. Więc w sumie gdybamy sobie tak tylko...
taka-ja-92
2008-05-25, 10:53
zdecydowanie jestem przeciwna temu.
Dlaczego ktoś ma komuś odbierać życie? Przecież ten mały człowieczek nawet nie ma prawda się odezwać i wołać o pomoc, bo jak?
Pomyśl... Ty też mogłeś/aś tak skończyć... aborcja... niby czym się różni od zabijania człowieka, który już się narodził...
aborcja to przestępstwo, takie jest moje zdanie.
BlackSmile
2008-07-08, 17:45
Absolutnie przeciw. Co te małe istotki zawiniły, że mają umrzeć, jeszcze zanim przyszły na świat? Jeżeli jakaś małolata nie uważała co robi, to niech ona cierpi, a nie dziecko. Jeżeli taka `matka` ma bardzo cieżką sytuację, to od czego są domy dziecka, adopcje? Pewnie, lepiej iść na łatwiznę...
kozanar
2008-07-09, 17:49
To jest głupia ankieta, jeśli ktoś uważa, że problem da się rozwiązać na tak albo na nie, to widać, że nie dorósł jeszcze do złożoności tego problemu. Nie lubię się tak mocno wypowiadać, ale lepiej powiedzieć coś niż przypatrywać się tego rodzaju dyskusjom.
[ Dodano: 2008-07-09, 17:50 ]
maadzia13
2008-07-11, 09:44
Oczywiście jestem przeciwna Aborcji. Bóg daje nam życie i tylko On może nam je odebrać. A Kobieta która zaszła w ciążę, jest Osobą myślącą, więc powinna ponosić odpowiedzialność za swoje czyny. Jeżeli Matka nie chce swojego Dziecka, powinna je urodzić i najwyżej oddać do domu dziecka, może znajdą się dla niego rodzice. Jest wiele młodych par, którzy nie mogą mieć dzieci, a bardzo tego pragną... więc po co zabijać ?
SłoneCzko
2008-07-11, 10:39
Ja raczej też jestem przeciwan aborcji bo ja sobie nie wyobrazam jkabym mogla usunąć własne dzięcko.To bardzo przykre,jednak staram się zrozumiec ludzi którzy zdecydowali się na aborcję..Czasami sa takie przypadki ktos jest załamany w deperssji Po prsotu nie jest gotowy na dziecko ani psychicznie ani fizycznie nie moze zapewnic mu dobrych warunków.Nie umiem teraz piodac przykladu ale np 14 latkaa bez rodziców w domu dziecka..Nie wiem są rózne przypadki w zyciu i różnie ludzie postepuja ale mimo wszytsko ja bym raczej nie usunela swojego dziecka w tak drtastyczny sposób.. :(
kozanar
2008-07-11, 11:57
Oczywiście jestem przeciwna Aborcji. Bóg daje nam życie i tylko On może nam je odebrać. A Kobieta która zaszła w ciążę, jest Osobą myślącą, więc powinna ponosić odpowiedzialność za swoje czyny. Jeżeli Matka nie chce swojego Dziecka, powinna je urodzić i najwyżej oddać do domu dziecka, może znajdą się dla niego rodzice. Jest wiele młodych par, którzy nie mogą mieć dzieci, a bardzo tego pragną... więc po co zabijać ?
Oto przykład fanatyzmu :)
maadzia13
2008-07-11, 12:03
Heh... Kolego, chyba wolno mi pisać co myślę.. czyż nie tak? :)
kozanar jakiego fanatyzmu. Jeśli chęć obrony życia nazywasz fatyzmem to chyba coś nie tak z Twoim światopoglądem. Jeśli komuś świat kręci się tylko wokół dupy to musi się liczyć z tym, że zostanie rodzicem i uciekanie od odpowiedzialności przez aborcję nie jest rozwiązaniem problemu.
SłoneCzko
2008-07-11, 14:29
zgadza się JAck ;D dobrze mu powiedzialess
kozanar
2008-07-12, 12:21
Problem aborcji nie dotyczy tylko kobiet, które zaszły w ciąże ponieważ się nie zabezpieczyły, ale także kobiet zgwałconych, kobiet chorych, dla których ciąża stanowi zagrożenie życia. Jeśli kobieta ma do wyboru poświecić swoje życie i wydać na świat dziecko, a ma oprócz tego troje małych dzieci, którymi musi się zaopiekować, to jej moralnym obowiązkiem jest dokonać aborcji. We wszystkich tych przypadkach w polskim prawie dopuszcza się możliwość dokonania aborcji. Problem ten zatem nie jest prosty, a wszyscy którzy go takim chcą widzieć mają bardzo ograniczoną perspektywę. Nie rozumiem dlaczego chcą go takim widzieć.
Pytanie brzmi zatem dlaczego widzicie problem aborcji w taki sposób ?
Oczywiście Madziu przepraszam Cię, moje słowa były zbyt ostre dla takiej słodyczy :)
maadzia13
2008-07-12, 13:51
A jeżeli Kobieta została zgwałcona, bądź ciąża stanowi zagrożenie dla życia? Hmm... Czy usunąć? Czy donośić? Wiadomo, usunięcie wiąże się z niemałym śladzem na psychice do końca życia. Urodzić, a potem je porzucić, zabić, pozostawić na śmietniku? Myślę że to już decyzja każdej kobiety. Jeżeli chce usunąć dziecko napewno to zrobi, czy będzie to legalne czy nie... Ale jeśli chodzi o mnie to nie usunełabym ciąży.
Ale jeżeli bierzemy pod uwagę kobiety, które zaszły w ciążę, gdyż się nie zabezpieczyły, stanowczo mówię NIE.
Arbukiwi
2009-01-19, 16:27
jeżeli bierzemy pod uwagę kobiety, które zaszły w ciążę, gdyż się nie zabezpieczyły, stanowczo mówię NIE.
+1
Przecież to nie wina dziei, że ich matki dawały du*y na lewo i prawo. Czemu one mają ucierpieć? x[
Zwolennicy aborcji upierają się, że takie początkowe stadium komórkowe, tj nie urodzone dziecko, to nie jest jeszcze człowiek. To ciekawe co w takim razie? :/
Mój profesor powiadział ostatnio, że Omaba jest 'wyznawcą' pewnego psychologa (nie pomiętam już, jak się nazywa) który utrzymuje, że dzieci do 2 roku życia można bezkarnie zabić. Np za kolor oczu, albo przez to, że komplikuje wyjazd na wakacje. Nie myślicie, że w końcu może do tego dojść, jeśli aborcja stanie sie legalna?
Bo skoro dziecko jeszcze nie mówi, to może nie myśli, i to jeszcze nie jest czlowiek, tylko takie sobie zwierzątko? :/
To ciekawe co w takim razie? :/
To jest komórka dopiero co powstająca, dopiero około 3 miesiąca już jest "rozum" odczuwanie na bodźce itp. paznokcie ponoć są :D Ale przed 3-2 miechem to nie jest dziecko tylko komórka, coś jak roślina.
Kolorowa jak Diabli
2009-01-19, 17:19
Jeżeli się nie zabezpieczyła, ewidentna wpadka-cóż była na tyle dorosłą żeby uprawiać sex, niech będzie wiec odpowiedzialna za konsekwencje.
Jeśli natomiast dziecko które się urodzi mogłoby być chore-dla mnie osobiście byłaby to dzieżka decyzja, ale usunęłabym ciążę. Zaznaczam gdy podczas badan wyniknie, że dziecko będzie chore(nieuleczalnie) będzie cierpiało.
Martuch
2009-01-19, 17:26
Jeśli natomiast dziecko które się urodzi mogłoby być chore-dla mnie osobiście byłaby to dzieżka decyzja, ale usunęłabym ciążę. Zaznaczam gdy podczas badan wyniknie, że dziecko będzie chore(nieuleczalnie) będzie cierpiało.
Jeśli bym wiedziała, że to taka choroba, że się cierpi i ból praktycznie jest odczuwany prze cały czas usunęłabym ciążę. Fakt, że pewnie byłoby ciężko, ale wolałabym, żeby dziecko się nie urodziło niż miałoby cierpieć.
Ale gdyby była to choroba z którą da się żyć to urodziłabym ;).
Hm, ja w sumie tak samo jak Wy (Panie wyżej). Bo dziecko chore nieuleczalnie to dziecko nieszczęśliwe, rodzina nieszczęśliwa, no w ogóle wszystko w okół takie nie mrawe, ale jeśli wpadłabym powiedzmy w tym wieku (16) to bym urodziła. W sumie racja, zasłużyła bym sobie i nie zaprzeczam, że aborcja w takich przypadkach jest zła.
Kolorowa jak Diabli
2009-01-19, 17:32
Ale gdyby była to choroba z którą da się żyć to urodziłabym ;).
A jak się zapatrujesz, cale życie patrzeć na cierpienie swojego dziecka? Choroby rozwijają się różnych stadiach życia.
Z większością chorób da się żyć-tylko często jest to wegetacja. I po kolejne skąd brać pieniądze na leczenie-nasze fantastyczne państwo takowych nie zapewni
Martuch
2009-01-19, 18:05
A jak się zapatrujesz, cale życie patrzeć na cierpienie swojego dziecka?
Wszystko zależy przecież od choroby. A gdyby w czasie ciąży ta choroba nie została wykryta, to co? Po urodzeniu mam zabić dziecko?
olka080
2009-01-19, 18:09
Też bym usunęła jakby moje dziecko miało być nieszczęśliwe całe życie...
Kolorowa jak Diabli
2009-01-19, 19:08
A gdyby w czasie ciąży ta choroba nie została wykryta, to co?
Aborcja ma to do siebie, że jest wykonywana podczas ciąży-i chyba nie będziemy tutaj rozpatrywać co by było gdyby...
Jeżeli się nie zabezpieczyła, ewidentna wpadka-cóż była na tyle dorosłą żeby uprawiać sex, niech będzie wiec odpowiedzialna za konsekwencje.
Tak naprawdę aborcji dokonują wciąż rodzice z różnymi ciotkami i tzw. "przyjaciółmi rodziny". Źle oceniając wirtualnego ojca i szanse matki, po prostu "skreślają" ewentualnego wnuka/wnuczkę, siostrzenicę czy tam bratanka. To tyle o nastoletnich dziewczynach, które są zbyt oszołomione całą tą wrzawą i zanadto materialnie uzależnione od rodziny, by mieć własne zdanie. Mówi się im: będziesz miała lepiej. Zgadzają się.
Katolickie (czy inne wyznanie/ateizm) nie ma tu nic do rzeczy.
To pokaźny procent aborcji zaistniałych.
O aborcjach "z wygody" nie ma sensu się wypowiadać, bo nikt na nie wpływu nie ma: tu decydują "dojrzałe" kobiety, płacąc.
Co do psychiki: znam dziewczynę, która przyznała mi się do tej swojej decyzji. Żałuje.
I tego, że się przyznała, i tego co z nią zrobiono.
Kolorowa jak Diabli
2009-01-19, 22:22
Mam znajoma która dokonała dwóch aborcji-ja dziewczyny nie osądzam, jest dorosła wie co robi. Teraz chce mieć dziecko, poroniła już trzy ciążę. Ostatnia była mnoga i niestety tez straciła.
Łooojezu. A ile lat miała kiedy aborcji dokonała? Nie wiem, czy wiecie, ale po aborcji jest tylko około 70% na zajście w ciąże, urodzenie i urodzenie zdrowego dziecka.
Kolorowa jak Diabli
2009-01-19, 22:40
Ma 29 lat-miała chyba 20 .Wiec młoda ( jak w temacie) to nie była, ale widocznie jeszcze nie dojrzała do macierzyństwa.
Teraz dopiero żałuje, bo bardzo chce mieć dziecko.
Teraz to już trochę za późno na zachcianki. Trzeba było myśleć wcześniej, no ale przyjechała się na własnym błedzie. Szczerze jej współczuję i trzymam ksiuki, żeby jednak jej się powiodło
nie osądzam
Homoseksualiści też chcą mieć dzieci. Niektórzy księża. Pedofile. Chińczycy. Indianie Quapaw. Polskie państwo. Twoja znajoma. Domy dziecka.
No i proszę, nie osądzaj.
Ale po co?
Kolorowa jak Diabli
2009-01-20, 00:00
A niby po co mam osądzać?
A niby po co mam osądzać?
Nigdy niczego nie rozstrzygałaś? Np. jako sędzia liniowa w tenisie? Moderator? Kucharka?
Znajomej, o której piszesz, brakuje dzieci. Mimo że uprawia sex, jak rozumiem, nieskutecznie. No to niech sięgnie po in vitro.
Czy aby ta moja rada nie jest już osądem?
No ale Ty to wiesz -> bardziej boska niż kolorowa, Izydo, że choć krowa ma rogi, żaden torreador się z nią nie zmierzy. Bo po co?
Problem aborcji polega na tym, że mężczyźni osądzają, nie Ty.
Kolorowa jak Diabli
2009-01-20, 01:00
Gdyby osądzanie cudzych rozważań dało mi cokolwiek, pewnie bym to robiła.
Nie rozumiem dlaczego akurat mężczyźni. ?
Gdyby osądzanie cudzych rozważań dało mi cokolwiek, pewnie bym to robiła.
Gdyby nieosądzanie cudzych rozważań dało mi cokolwiek i - o ile byłoby to możliwe - skutkiem tego doznałbym katharsis, nirwany czy jakichś tam innych Twoich osiągnięć, to i tak skupiłbym się na "nierobach", co przecież czynię.
Dramat tysięcy polskich kobiet wynika z nieróbstwa mężczyzn -> z Sejmu i kościoła.
W Sejmie są większością, w kościele - całością. To informacja dla "Rosia".
Decydują.
Ale w kwestii aborcji niczego mądrego nie ustalili.
Przynajmniej dla mojej znajomej.
Jestem zdecydowanie przeciwny. Aborcja=morderstwo. Ten "zlepek komórek" ma juz okreslone DNA, czyli wszystkie cechy wygladu wrodzone, sklonnosci itp.
Jestem za aborcją, jeżeli ciąża naraża zdrowie matki lub dziecka.
Jestem przeciw, gdy dziewczyny puszczanie się uważają za zabawę i nie liczą się z konsekwencjami.
Ja osobiście jestem przeciw .Po co niszczyć płód lub ciążę ?? Bez znaczenia jakie dziecko się urodzi prawdziwa matka powinna je kochać bez znaczenia jakie jest . Dlatego jestem przeciw jak i również z tego powodu ze dużo osób nie może mieć dzieci a po prostu niektóre osoby bez jakiegokolwiek zastanowienia niszczą ciążę i tym ludziom jest poprostu przykro z tego powodu że oni nie maja lecz chcą mieć a ktoś może mieć ale nie chce . Możecie to odebrać różnie ale takie jest moje zdanie . . .
Kolorowa jak Diabli
2009-01-23, 20:15
A jeśli wiadomo, że dziecko po porodzie będzie żyło bardzo krótko, to też ma matka je urodzić??? Najpierw rodzić w bólu, a potem patrzeć jak dziecko umiera?
olka080
2009-01-23, 22:28
Dokładnie. Wolę, żeby moje dziecko nie cierpiało kiedy już pozna świat.
olka080, gdyby kazdy mial takie podejscie to nie byloby ludzi, bo kazdy cierpi.
olka080
2009-02-10, 17:12
olka080, gdyby kazdy mial takie podejscie to nie byloby ludzi, bo kazdy cierpi.
Ale nie chodzi mi o takie cierpienie.
Tylko cierpienie fizyczne. Że się chore urodzi. I nie będzie czerpało żadnej przyjemności z życia.
Zresztą - poczytaj wstecz, a nie się czepiasz ;)
Ale nie chodzi mi o takie cierpienie.
Tylko cierpienie fizyczne.
Ni tez o takie chodzilo.
Czyli wolisz zabic jakies dziecko, niz dac mu szanse?
olka080
2009-02-10, 21:43
Czyli wolisz zabic jakies dziecko, niz dac mu szanse?
Ty będziesz nosił płód w sobie? Nie. I ja nie chciałabym żeby moje dziecko po urodzeniu nie mogło prowadzić normalnego życia. Nie chcę żeby cierpiało. Zresztą nie bądźmy egoistami - możemy urodzić dziecko. Ale ono i tak umrze. ( Znaczy się zależy jaka choroba... ) A przed tym się porządnie nacierpi. I w ogóle nie poczuje przyjemności życia. Dla niego to będzie czymś w rodzaju kary. Myślmy też o tym, a nie tylko o własnych sumieniach...
Dla niego to będzie czymś w rodzaju kary. Myślmy też o tym, a nie tylko o własnych sumieniach...
Dla osob niewierzacych w zycie posmiertne twoj tok myslenia jest prawidlowy.
Kolorowa jak Diabli
2009-02-12, 16:07
Czyli wolisz zabic jakies dziecko, niz dac mu szanse?
Nie było tutaj mowy o "jakimś" dziecku, tylko o dziecku nieuleczalnie chorym , skazanym na wegetację!
czy w naszły chorym państwie tacy ludzie dostana pomoc?? Nigdy : to opiekunowie bądź rodzice muszą troszczyć się o leki, które nie oszukujmy się są bardzo drogie. A skąd brać pieniądze na leczenie?
Myślisz, że miło jest patrzeć jak dziecko cierpi, nie ma kontaktu z otoczeniem, jest rośliną?
Jeśli podczas ciąży dowiedziałbym się o czymś takim, to z ciężkim sercem ale usunęłabym ją. A co się stanie z takim dzieckiem gdy zabraknie rodziców? Zostanie oddane do przytułku gdzie nikt się niem nie będzie interesował. Taka wizja przyszłości dla żadnego rodzica nie jest miła.
Kolorowa jak Diabli, to zmienia postac rzeczy. Myslalem, ze "nieuleczalnie chory" znaczy tez np. bycie niewidomym, głuchym itd.
Chociaz dla niektorych takie cierpienie ma sens.
Kolorowa jak Diabli
2009-02-15, 08:36
Niewidome czy głuche dziecko - tez cierpienie straszne, ale wydaje mi się,z ę bardziej można sobie poradzić z tym, niż z dzieckiem z porażeniem mózgowym. Jak pisałam wyżej teraz z technika poszła bardzo do przodu, implanty są pomagające odzyskać słuch i wzrok, tylko oczywiście potrzeba kasy na to.
No i z dzieckiem takim jakiś kontakt jest, a bezbronnym leżącym na łóżku, wpatrzonym w jeden punkt...tak samo kochanym, a może nawet bardziej niestety nie ma.
z dzieckiem z porażeniem mózgowym
A czy jesli ktos stanie sie takim warzywem za zycia to mozna go zabic?
Kolorowa jak Diabli
2009-02-16, 11:49
A czy jesli ktos stanie sie takim warzywem za zycia to mozna go zabic?
A czy temat do tego nawiązuje? Myślałam, że chodzi o Aborcie
Rozumiem, ze nawiązujesz tutaj do Eutanazji. Temat trudny, ale moim zdaniem jeśli człowiek się męczy i cierpi to tak. Powinien zostać poddany Eutanazji. Czasem ludzie chcą odejść z tego świata, mają dość bólu i cierpienia, ale niestety Polskie prawo tego zakazuje. Wiadomo że śmierć jest bardzo przykra - osoba był nam bliska i nagle jej niema- ale trzeba pamiętać o tym, ze już nie cierpi, nie boli jej.
Przykład: w sobotę zmarła moja ciocia, męczyła się strasznie od stycznia, a przez kilka ostatnich tygodni widać było, ze cierpi strasznie. Boli ja i nikt nie może pomóc. A jak się dowiedziałam o jej śmierci to poczułam ulgę, ze już nie cierpi.
A czy temat do tego nawiązuje? Myślałam, że chodzi o Aborcie
Nie, ale ja do tego nawiazuje.
Kolorowa jak Diabli
2009-02-16, 21:39
Tego pytanie nie kieruj do mnie.
Jestem za aborcją.
Kobieta ma prawo decydować, a argument, że 'mogła myśleć wcześniej' jest trochę żenua. Dziewczyna nie musi być :-) i puszczać się z każdym, żeby zajść w ciążę. Znam dziewczynę, rok przed maturą, przykładna uczennica, z dobrej rodziny i miała wpadkę, bo coś było nie tak z tabletkami. I ma sobie przez to całe życie zmarnować ? Aborcja jest, nieważne, ze nielegalna. Więc czemu kobieta, która zdecyduję się usunąć 'dziecko' ma dodatkowo bać się tym, że łamie prawo?
Mózg kształtuje się ok. 10 tygodnia, więc do tego czasu to nawet nie jest jeszcze człowiek. Oczywiście jest też tu kwestia duszy kiedy się kształtuje i gdzie się znajduje?
Po tym terminie, czyli po 10tygodniach, jestem przeciwna dokonywaniu aborcji.
Mózg kształtuje się ok. 10 tygodnia, więc do tego czasu to nawet nie jest jeszcze człowiek.
A serce bije od 21 pierwszego dnia zycia. I co z tego, ze narzady?
Wiatr kłamstw.
2009-03-16, 20:26
jak jest chore albo przyczyną gwałtu albo zagraza życie matki
nie powinno się go stosować jako środek antykoncepcji o tym myśli sie wcześniej
a przeczytajcie sobie ten wiersz
Mamusiu...
coś się stało, ja żyję
ja naprawdę żyję
dar życia otrzymałam
o, braciszka z boku poznałam
on też prawdziwie się raduje
i świata oczekuje
dzięki ci mamusiu
i kochany tatusiu
braciszku! patrz, coś się stało
jakieś światło się tu dostało
jakieś narzędzie błyszczące
ała! jakieś kłujące
braciszku co oni ci robią?
dlaczego dziurę w brzuszku ci skrobią?
mamusiu! braciszka rozrywają
rączki mu wyrywają! właśnie wykłuli mu oko
i serduszko rozdarli głęboko
jestem krwią braciszka zbryzgana
mamusiu moja kochana
już nie ma nas dwoje - zostałam sama
jak ja się mamusiu boję
pocę się w kolorze krwi
mamusiu! nie pozwól umrzeć mi!
MAMUSIU!
ten potwór paluszki mi obcina
już jest kaleką twoja dziecina
mamusiu! co ja takiego zrobiłam?
ja tylko życiem się cieszyłam
mamusiu!
ja jestem miłością Boga dla ciebie
On naprawdę chce mieć nas w niebie?
Jego miłość nigdy sie nie kończy
nawet po śmierci się sączy
ratunku mamo!
on urwał mi już kolano
tatusiu! ja będę twoim skarbeczkiem
będę twoim aniołeczkiem, ale pomóż mi
niech nie wyrywa mi drugiej rączki
mamusiu! tatusiu!
ja mogę być głodna, nie potrzebuję pieniędzy
kochani! ja mogę żyć w nędzy
a nie nie pozwólcie aby mnie zamordowali
i życie mi zabrali
mamusiu, ja jestem jeszcze mała
ja będę zawsze cię kochała
w twojej starości będę promyczkiem słońca
będę miłością cię obdarzała do dni twoich końca
mamusiu! jakiś błyszczący nóż
gardło podrzyna mi już
nawet nie wiem jak wy wyglądacie
i dlaczego mnie nie kochacie?
mamusiu!
czy ja umieram dlatego, że tatuś cię dręczy?
że cię nie kocha i męczy?
ja cię tysiąc razy mocniej będę kochała
ja - twoja córunia mała
ja będę ci buzi na dobranoc dawała
ja się będę z tobą bawiła i śmiała
nie pozwól żebym została zmasakrowana!
mamusiu!
on teraz szczypcami oczy mi rozdusi
nie będę widziała mojej mamusi
a ty mnie mamusiu będziesz widziała
spójrz do śmietnika, tam będę leżała
mamusiu!
dlaczego życie mi dałaś?
i tak okrutnie je odebrałaś?
mamusiu patrz!
twoją córunię w krematorium spalili
a duszy jej nie zabili
ja w twoim umyśle będę żyła
będę po nocach ci się śniła
i będę po nocach do ciebie wołała
ja - twoja córunia mała
mamusiu! dlaczego zatykasz uszy?
przecież nikt cię nie ogłuszy
to przecież ja, twój skarbek kochany
ten, co miał brzuszek rozerwany
mamusiu! pamiętasz jak się bałam?
jak o pomoc do ciebie wołałam?
a pamiętasz mamusiu oczy tego lekarza?
co śmiercią dzieci obdarza?
kto mu dał prawo, by zabił twoją dziecinę?
twoją niewinną kruszynę mamo...
czy ta powolnej śmierci porcja
nazywa się aborcja?
zapytaj rządzących o nazwiska
poznaj tych ludzi z bliska
sprawdź, czy oni też swoje dzieci zabijają
czy tylko ciebie w pogardzie mają
mamusiu!
w naszym kraju mordercy chodzą na wolności
a niewinnym łamie się kości
ustawy ludobójcze podejmują
i tobą wcale się nie przejmują
mamusiu moja kochana
dlaczego cierpisz i jesteś załamana?
to przecież ja - twoja córunia
mamusiu moja, gdybyś wtedy mnie ocaliła
mamusiu!
w twoim sumieniu będę ciągle żyła
i będę za tobą bardzo tęskniła
że twoja córeczka najbardziej by cię kochała
mamusiu moja
ja nawet teraz jestem twoja!!!!
Autor nieznany
Stranger
2009-03-17, 11:02
Czemu w ankiecie jest napisane: (wykluczając gwałt i zagrożenie życia) ?
Stranger, takie widzimisie mial autor. O taki rodzaj dyskusji mu chodzilo.
muszka123
2009-03-27, 12:23
no i zaliczyl swoj cel
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zarabiaj na Chomiku
Zapraszam również na mojego bloga ---->
http://zarabiajnachomiku.blogspot.com/
Absolutnie jestem ZA!
W każdym przypadku.
Gwałtu.
Wpadki.
Zaplanowanego, ale chorego.
Zagrażającego życiu matki.
Uważam, że każdy decyduje o swoim życiu, a że to tylko płód, który nie posiada rozumu, co oznacza, że to jest zwykła komórka, to nie można tego zaliczyć do morderstwa.
Uważam, że każdy decyduje o swoim życiu
Tak, o swoim :).
Hooy,
To jest komórka, która się rozwija.
Nie odbiera życia, jak człowiek. Nie ma świadomości.
To jest płód.
Czemu nie możesz wziąć pod uwagę medycyny?
Tylko snuć teorię, że to jest już życie? Które niby ma myśli i odczuwa ból?
Nie odbiera życia, jak człowiek. Nie ma świadomości.
Jak rozumiesz swiadomosc? Czlowiek uczy sie juz w macicy.
Jak rozumiesz swiadomosc? Czlowiek uczy sie juz w macicy.
Twój mózg przez te 3 miesiące podczas których jest możliwa aborcja nie jest na tyle wykształcony, aby czegokolwiek się nauczyć? Czego się niby tam uczymy?
Bo pływanie, czy poruszanie się są to odruchy, które potem za życia przekształcają się w ruchy wykonywane świadomie.
xTrollx
2009-04-16, 10:10
Płód możemy nazwać dzieckiem po pierwszych 3 miesiącach ciąży.
Płód to płód, dziecko to dziecko; płód możemy nazwać co najwyżej niedoszłym dzieckiem; ale wiem, że nie o to Ci chodziło; natomiast interesuje mnie ta magiczna granica - przed 3 miesiącami nie jest "dzieckiem" a 2 dni później magicznie nim się staje? :>
Bo pływanie, czy poruszanie się są to odruchy, które potem za życia przekształcają się w ruchy wykonywane świadomie.
Odruch wykonywany swiadomie?
przed 3 miesiącami nie jest "dzieckiem" a 2 dni później magicznie nim się staje? :>
Nie liczy się tego w 2 lub kilku dniach...
Wciągu 12 miesięcy płód się rozwija, itd.
Po tym okresie (oczywiście wszystko tutaj jest około, dane nie są dokładne co do godziny)
staje się dzieckiem, jak to ujęłam, ponieważ jest już zarys człowieka. Dokształciły się nóżki, rączki, głowa itd. Mózg już powoli zaczyna pracować, nerwy odbierają więcej czynników. itd.
Wciągu 12 miesięcy płód się rozwija, itd.
?
?
podczas 12 tygodni, przepraszam za błąd.
A co jeśli nie chciałam tego dziecka, nie jestem na nie gotowa, nie mam środków, żeby je utrzymać, nie będzie miało ojca, jestem sama, bez rodziny
Primo, skoro uprawialas seks, to musisz sie liczyc z konsekwencjami. Jak sie napije i przejade samochodem czyjas matke, to tez moge powiedzec, ze nie chce, ale musze poniesc konsekwencje. Secundo, takich przypadkow prawie nie ma.
xTrollx
2009-04-17, 00:04
Po tym okresie (oczywiście wszystko tutaj jest około, dane nie są dokładne co do godziny)
staje się dzieckiem, jak to ujęłam, ponieważ jest już zarys człowieka. Dokształciły się nóżki, rączki, głowa itd. Mózg już powoli zaczyna pracować, nerwy odbierają więcej czynników. itd.
Ale po co tak się rozczulać. To nadal jest płód, nie człowiek - płód, nie dziecko - płód. Przypomina mi się akcja na jednym forum - gdzie jakaś 12-latka broniła zabijania koników. Bo są fajne, ładne, mają cztery kopytka, kosmate główki i długie, mięciutkie ogony. A zabijanie żab już jej nie obchodziło, bo były fuj. Podobnie tutaj, po 3 miesiącu (podobno), wykształcają się nóżki, rączki, główka i taki fajny zarys, przypominający słodkiego dzieciaczka (ba, niektórzy przeciwnicy aborcji potrafią dopatrzyć się machania rączkami na powitanie, na badaniach usg, sic!). Zaś wcześniej jest takie fuj ... to nie może być dzieckiem (i nie może mieć przywilejów).
//i nie jest, podkreślam - to płód ;]
edit:
Podaj mi jeden powod, dla ktorego nie mozna?
Niepoczytalność ]:->
Niepoczytalność ]:->
A teraz poprosze dane statystyczne swiadczace o ilosci matek, ktore byly niepoczytalne podczas poczecia dziecka i ktore chcialyby je zabic .
xTrollx
2009-04-17, 00:12
A teraz poprosze dane statystyczne swiadczace o ilosci matek, ktore byly niepoczytalne podczas poczecia dziecka i ktore chcialyby je zabic .
To nie jest możliwe, bo nie można zabić czegoś, co się nie narodziło.
I ten plod nieżyje?
Nie wiem, pytałem, ale widocznie nie miał ochoty odpowiedzieć.
Secundo, takich przypadkow prawie nie ma.
Są. Całe tysiące.
Ludzie nie uprawiają seksu tylko po to, żeby mieć dziecko...
A co z kobietami zgwałconymi? albo które są narkomankami? Czy też totalna patologia jest w domu, a mąż ją gwałcił co noc? Też ma być odpowiedzialna?
Są. Całe tysiące.
Wiem i ubolewam nad tym, jednak te tysiace, to prawie nic wobec ponad 40 milionow corocznych aborcji.
xTrollx
2009-04-17, 00:27
Nie patrzy się na to, jakie to jest tylko z czego jest zbudowane, i jak medycyna to określa. Nazwa brzmi, jak brzmi.
Ale medycyna nie określa "tego" mianem dziecka, więc... heloł? No chyba, że niekonwencjonalna, z wąsatymi zielarkami na czele ^^'
Tak samo bym sie mogl tlumaczyc po zabojstwie np. twojej matki.
Jasne, że bym Ci nie wybaczyła, ale skoro rzeczywiście coś się wtedy stało z Twoją głową to co ja na to mogłam poradzić? Absolutnie nic.
1Sierpniówki - Wrześniówki...letnie ciężarówki 2008, cz. IVDzieciaczki sierpniowo - wrześniowe 2008No to dalej pierdzielimy !Najdłuższe opowiadanie.^^**Październikowo-Listopadowe Berbecie -2007-**^^Listopad i Grudzień- cz.IX!Złota Jesień - plotkary zapraszamPloteczki przy kominku
Kolekcja postów z for internetowych ## Indeks Linki,